W środowy wieczór gościliśmy lidera rozgrywek - ŁKS Łódź. Od samego początku meczu łodzianki próbowały narzucić swój styl gry i dobrze otworzyły spotkanie od prowadzenia 10:4. Jednak po kilku pierwszych akcjach nasze dziewczyny poprawiły defensywę i skutecznie egzekwowały szybkie ataki, co przełożyło się na wygraną pierwszą kwartę 14:12.
Druga ćwiartka meczu toczyła się już pod nasze dyktando. Z każdą kolejną akcją lepiej radziliśmy sobie z obroną przeciwnika i nabieraliśmy większej pewności w grze. Podejmowaliśmy właściwe decyzje rzutowe, które podnosiły nasze wskaźniki skuteczności. Systematycznie powiększaliśmy przewagę i do przerwy prowadziliśmy 34:27.
Po zmianie stron lider pokazał dlaczego jest najlepszym zespołem w lidze, a my boleśnie odczuliśmy trudy pięciodniowego finału MPU19, w którym przed kilkoma dniami uczestniczyło 9 naszych zawodniczek. Zmienna obrona łodzianek, zdecydowanie agresywniejsza gra wymuszała na nas proste błędy i pozwalała rywalkom seriami zdobywać punkty z szybkiego ataku czy też z dystansu. Mimo wielkiej determinacji i chęci odniesienia zwycięstwa, wyraźnie brakowało nam pary w nogach.
Ostatecznie ŁKS zasłużenie wygrał 67:47. My zaś, nie mamy zbyt wiele czasu na odpoczynek, bo już w najbliższą sobotę przed nami starcie z wymagającą drużyną MKS Pruszków.
Zapraszamy do kibicowania.




