Oj działo się w sobotnim meczu dwóch mazowieckich drużyn MKS Pruszków i SMS PZKosz Łomianki. Po nieudanym spotkaniu z ŁKSem, bardzo nam zależało na pokazaniu dużo lepszej gry. I tak też się stało. Zaczęliśmy mecz skoncentrowani, narzuciliśmy własne tempo i nadawaliśmy ton wydarzeniom na boisku. Ofiarnie walczyliśmy na tablicach i starannie realizowaliśmy założenia przedmeczowe. Do przerwy zasłużenie prowadziliśmy 31:29.
Trzecia kwarta zaczęła się od wymiany ciosów i prowadzenie zmieniało się praktycznie co akcję. Pruszkowianki przeszły na obronę strefową, czym na kilka minut wybiły nas z rytmu. My jednak nie pozwoliliśmy im na uzyskanie większej przewagi. Kiedy na minutę przed końcem zbliżyliśmy się na zaledwie 4 punkty, wydawało się, że mecz jest otwarty. Dwa nasze proste błędy spowodowały, że końcówka należała do przyjezdnych i to one zwyciężyły w Łomiankach 64:60.
Nie oglądamy się za siebie, gdyż już we wtorek 3 marca przed nami kolejny mecz z Liderem Swarzędz.




