Nietypowo, bo we wtorek, rozegraliśmy zaległy mecz z drużyną Lidera Swarzędz. Dla obu ekip było to ważne spotkanie w kontekście końcowego układu tabeli. Nam zależało też, żeby przerwać serię nieudanych meczów i odnieść zwycięstwo. Zanotowaliśmy atomowe otwarcie; z mocnej defensywy wyprowadzaliśmy szybkie ataki i po kilku minutach prowadziliśmy 10:0. Na tym nie poprzestaliśmy i konsekwentnie budowaliśmy przewagę, wygrywając pierwszą odsłonę meczu 29:9.
W drugiej części meczu gra się wyrównała, oba zespoły ostrzeliwały się z dystansu - swarzędzanki trafiły cztery, a my trzy „trójki”. Nadal jednak kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń i nie pozwoliliśmy przeciwniczkom zmniejszyć strat. Na dużą przerwę schodziliśmy przy wyniku 51:31.
Po zmianie stron dalej nie zwalnialiśmy tempa. Pod koniec trzeciej kwarty nasze prowadzenie urosło do 29 punktów (70:41) i jedyną niewiadomą były rozmiary zwycięstwa. Byliśmy skuteczni zza łuku (w całym spotkaniu trafiliśmy aż 9 takich rzutów), co pozwalało nam rozbijać obronę strefową rywalek. Wygraliśmy najwyżej w tym sezonie, bo aż 81:47.
Już w najbliższą sobotę kolejny mecz u siebie z Nautiqus Akademia Gortata Gdańsk. Mamy nadzieję, że utrzymamy wysoką formę i powalczymy w tym spotkaniu o zwycięstwo.
Zachęcamy do kibicowania!




