Mimo ogromnego zaangażowania i walki od pierwszych minut, nasz zespół musiały uznać wyższość zespołu Brother MUKS Poznań, przegrywając wyjazdowe spotkanie 55:66.
Spotkanie od samego początku stało pod znakiem twardej walki. W pierwszej kwarcie rywalki pokazały jednak niesamowitą skuteczność z dystansu, trafiając aż 5 razy za 3 punkty. Ta seria pozwoliła gospodyniom wygrać tę odsłonę 24:19.
W drugiej kwarcie nasz zespół znacząco wzmocnił obronę. Agresywna defensywa przyniosła efekty – zawodniczki z Poznania zdołały zdobyć w tym czasie zaledwie 12 punktów. Niestety, proste błędy w ataku po naszej stronie sprawiły, że nie wykorzystaliśmy w pełni tej przewagi, wygrywając tę część meczu minimalnie 13:12 (do przerwy 36:32 dla MUKS-u).
O losach spotkania zadecydowała trzecia kwarta. Bardzo słabe 2 minuty w obronie oraz brak skutecznego ratowania się faulami kosztowały nas utratę trzech kolejnych „trójek”. Rywalki bezwzględnie wykorzystały ten moment dekoncentracji i odskoczyły na 10 punktów przewagi.
W ostatniej części meczu byliśmy świadkami prawdziwej wojny nerwów i walki o każdą piłkę. Obie drużyny zaprezentowały ogromne zaangażowanie, co przełożyło się na remisowy wynik tej części gry 10:10. Strat z trzeciej kwarty jednak nie udało się już jednak odrobić i mecz zakończył się wynikiem 66:55 dla Brother MUKS Poznań.
Wiemy, że nie gramy jeszcze na poziomie naszych optymalnych możliwości. Wyciągamy wnioski z popełnionych błędów, pracujemy dalej i absolutnie się nie poddajemy!
Dziękujemy kibicom za wsparcie i zapraszamy kibicowania w następnych spotkaniach!
Statysytki z meczu.
Za nami kolejny udany występ w rozgrywkach 1. Ligi Kobiet! W wyjazdowym spotkaniu z Widzewem II Łódź odnieśliśmy przekonujące zwycięstwo 99:63, pokazując zespołową koszykówkę, energię i konsekwencję w realizacji założeń taktycznych.
Od pierwszych minut narzuciliśmy własne tempo gry. Dzięki aktywnej obronie, dobrej współpracy i skutecznym akcjom ofensywnym już po pierwszej kwarcie prowadziliśmy 24:14. W drugiej odsłonie jeszcze bardziej podkręciliśmy tempo, zdobywając aż 33 punkty i schodząc na przerwę z przewagą 31 punktów (57:26).
Po zmianie stron utrzymaliśmy koncentrację i kontrolę nad przebiegiem spotkania. Dobrze dzieliliśmy się piłką, szukaliśmy dogodnych pozycji rzutowych i konsekwentnie wykorzystywaliśmy nasze atuty.
Szczególnie cieszy nas fakt, że o sile naszego zespołu stanowią nie tylko zawodniczki rozpoczynające spotkanie w pierwszej piątce, ale również wszystkie te, które pojawiają się na parkiecie z ławki rezerwowych. Każda wnosi do gry swoją energię, zaangażowanie i konkretne wartości, dokładając ważną cegiełkę do końcowego sukcesu. To niezwykle budujące, że każda zawodniczka czuje się ważną częścią drużyny, rozumie swoją rolę i jest gotowa wziąć odpowiedzialność za wspólny wynik. Właśnie na takim fundamencie budujemy prawdziwy zespół – w którym sukces jest efektem pracy wszystkich, a nie tylko indywidualnych osiągnięć.
Cieszy nas nie tylko wysoka wygrana, ale przede wszystkim sposób, w jaki na nią zapracowaliśmy.
Wracamy z Łodzi z kolejnym zwycięstwem, cennym doświadczeniem i motywacją do dalszej pracy.
Widzew II Łódź – SMS PZKosz II Łomianki 63:99
Ostatni mecz sezonu za nami. Niestety, mimo naszej ambitnej postawy, krakowianki tego dnia okazały się lepsze i zasłużenie wygrały 83:74.
Nasz pierwszy zespół zajął 10. miejsce w rundzie zasadniczej notując bilans 9 zwycięstw i 17 porażek. Był to premierowy sezon rozgrywek 1 ligi kobiet, które zostały przeprowadzone w nowej formule. W wyniku połączenia dwóch grup powstała jedna liga centralna. Nie udało nam się awansować do fazy play off, choć w wielu meczach toczyliśmy wyrównane pojedynki z bardziej doświadczonymi rywalkami, które w ostatecznym rozrachunku okazywały się mocniejsze. Zdarzyło nam się też sprawić kilka niespodzianek i odnieść nieoczekiwane zwycięstwa.
Z punktu widzenia szkoleniowego, miniony sezon był szalenie wartościowy i stworzył naszym zawodniczkom szansę na podniesienie umiejętności koszykarskich. Jesteśmy przekonani, że zebrane doświadczenie zaprocentuje w przyszłości i pomoże w rozwinięciu sportowych karier. Dziękujemy za zaangażowanie, poświęcenie i pracę treningową, jaką nasze uczennice wykonały na przestrzeni ostatnich miesięcy. Z optymizmem zerkamy na kolejne sezony widząc, że absolwentki SMS PZKosz Łomianki zostają wybrane najlepszymi zawodniczkami U23 Orlen Basket Ligi Kobiet.
Akopol Korona 1919 AZS PK Kraków 83:74 SMS PZKosz Łomianki
Statystyki.
Na mecz 24. kolejki 1 Ligi Kobiet udaliśmy się w daleką podróż do Leszna, leżącego w województwie wielkopolskim. Po dwóch zwycięstwach ostrzyliśmy sobie zęby na kolejny udany występ i jako, że w pierwszej rundzie w meczu rozgrywanym w Łomiankach lepsze okazały się lesznianki, nie mieliśmy kłopotów z odpowiednią motywacją do rewanżu.
Świetnie weszliśmy w mecz. Skutecznie egzekwowaliśmy nasze założenia; wywieraliśmy presję na zawodniczki z piłką i punktowaliśmy z szybkich ataków. Do przerwy zasłużenie prowadziliśmy 32:24.
W trzeciej kwarcie zobaczyliśmy więcej koszykarskich szachów. Rywalki permanentnie broniły strefą, a my cierpliwie szukaliśmy sposobów jej rozbicia. W ataku graliśmy bardzo rozsądnie i wszechstronnie, znajdując drogę do kosza na wiele sposobów.
W ostatniej ćwiartce nie pozwoliliśmy przeciwniczkom zbliżyć się na mniej niż 5 punktów i pilnowaliśmy przewagi kilku posiadań. Warte podkreślenia jest to, że jako młody zespół, przez 40 minut potrafiliśmy utrzymać się na prowadzeniu i kontrolować przebieg spotkania. Tym samym trzecie zwycięstwo z rzędu i udany rewanż stał się faktem. Następne spotkanie w ramach 1LK zagramy dopiero w środę 25 marca w Łomiankach. Naprzeciw nas stanie mocny zespół Sparty Ziębice.
Trzymajcie za nas kciuki. Zachęcamy do kibicowania!
Lou Tęcza Leszno 58:70 SMS PZKosz Łomianki
Statystyki z meczu.
Za nami bardzo wartościowy mecz w Krajowej Lidze Koszykówki, nie tylko ze względu na odniesione zwycięstwo, ale przede wszystkim na sposób, w jaki zespół potrafił zareagować w trudnym momencie.
Spotkanie rozpoczęło się po naszej myśli. W pierwszej połowie graliśmy z dużą energią, dobrą organizacją i konsekwentnie realizowaliśmy założenia przedmeczowe. Do przerwy prowadziliśmy 41:27.
Najtrudniejsze chwile przyszły jednak w trzeciej kwarcie. Polonia zdecydowanie poprawiła swoją grę i zaczęła skuteczniej wykorzystywać swoje przewagi, wygrywając tę część meczu 24:14. Kiedy nasza przewaga stopniała do zaledwie czterech punktów (55:51) nie straciliśmy kontroli nad emocjami, nie próbowaliśmy na siłę odwracać sytuacji pojedynczymi akcjami, czy przyspieszać gry. Zespół wrócił do swojej koszykówki, zachował cierpliwość i pokazał konsekwencję, w efekcie czego w IV kwarcie ponownie przejęliśmy kontrolę nad meczem wygrywając tę część gry aż 22:9. Reakcja na wydarzenia w trzeciej kwarcie jest jednym z najważniejszych pozytywów tego meczu.
Statystycznie wyglądaliśmy bardzo dobrze. Trafiliśmy 9 z 22 rzutów za trzy punkty – 40,9%, zanotowaliśmy 19 asyst przy 13 stratach, a także mieliśmy 47 zbiórek i 75% skuteczności z rzutów wolnych.
Nasza drużyna nie była uzależniona od jednej zawodniczki, widać było odpowiedzialność za wynik, współpracę i dzielenie się piłką.
Oczywiście są też elementy do poprawy, gdyż 36,4% skuteczności za dwa punkty pokazuje, że nie wszystkie sytuacje spod kosza i z półdystansu były wykorzystywane tak, jak powinny. Trzecia kwarta pokazała również, że przy większej presji przeciwniczek pojawiają się problemy z płynnością gry i jej organizacją.
To kolejny krok w budowaniu zespołu, który ma nie tylko umiejętności, ale również uczy się jak kontrolować emocje, reagować na zmianę rytmu meczu i konsekwentnie realizować swoją koszykówkę od pierwszej do ostatniej minuty.
SMS PZKosz II Łomianki – SKK Polonia II Warszawa 77:60
Środowy wieczór w Łomiankach dostarczył wielu emocji. Choć tablica wyników po końcowej syrenie nie wskazywała na nasze zwycięstwo, to wydarzania w hali przy ul. Staszica znaczyły więcej niż zdobyte punkty.
Wystarczył rzut oka na tabelę 1LK, w której ziębiczanki zajmują drugą lokatę, aby przekonać się, że to nie będzie łatwe starcie. Rywalki od razu na początku meczu szybko odskoczyły na kilkanaście punktów. Postawiły nam trudne warunki grając twardo w obronie i skutecznie w ataku. Walczyliśmy na tyle, ile byliśmy w stanie, chcąc godnie pożegnać się z własną publicznością. Mimo, że momentami popełnialiśmy zbyt wiele błędów, to nie można było odmówić nam zaangażowania i determinacji w każdej akcji. Niestety tego dnia nie wystarczyło to do odniesienia zwycięstwa i musieliśmy uznać wyższość przeciwniczek.
Symboliczne pożegnanie
Najtrudniejszym momentem był czas, w którym wybrzmiała syrena końcowa tego spotkania. Dla naszych maturzystek to był ostatni oficjalny mecz w barwach szkoły w hali łomiankowskiego ICDS. Dziewczyny przez 4 lata reprezentowały barwy SMS PZKosz, wylewając pot na treningach i ciesząc nas swoimi sukcesami. Prawdziwych mistrzów cechuje niedosyt – wszechobecne poczucie, że dało się zrobić coś więcej, lepiej, inaczej. I właśnie tego dnia wprawne oko zauważyło spore pokłady niedosytu na twarzach naszych maturzystek.
Wierząc, że wypracowana zaciętość i upór pomogą naszym dziewczynom zdobyć niejeden kosz w dorosłym życiu, życzymy im powodzenia na nowej sportowej drodze.
Wynik tego meczu z czasem uleci z pamięci, ale więzi i wspomnienia z pojedynków na tym parkiecie pozostaną z nami na zawsze. Dziękujemy!
Statystyki.
Zapraszamy do galerii zdjęć.
Po wtorkowej wygranej z Liderem Swarzędz w sobotę naszą wyższość musiał uznać mocny zespół Nautiqus Akademii Gortata Gdańsk. W pierwszej rundzie wyraźnie przegraliśmy w Gdańsku i bardzo chcieliśmy za ten mecz się zrewanżować.
Początek spotkania nie należał jednak do udanych wykonaniu. Przeciwniczki zaczęły od istnej kanonady w rzutach dystansowych trafiając aż 8/10 prób zza łuku i wyraźnie wygrały pierwszą kwartę 32:16.
I gdy wydawało się, że leżymy na łopatkach, pozbieraliśmy się. Poprawiliśmy obronę, lepiej realizowaliśmy założenia meczowe i mozolnie zaczęliśmy odrabiać straty. Przed dużą przerwą było już tylko 44:34 dla rywalek.
Druga połowa to wręcz koncertowa gra w obronie naszego zespołu, z której wynikały zabójcze szybkie ataki. Coraz lepiej radziliśmy sobie ze zmienną obroną przeciwniczek i w ważnych momentach trafialiśmy „trójki”. Na podkreślenie zasługuje fakt, że po zmianie stron straciliśmy zaledwie 20 punktów. W bardzo emocjonującej końcówce zachowaliśmy więcej zimnej krwi i wyrwaliśmy cenne zwycięstwo 67:64.
Było to druga wygrana w tym tygodniu i z optymizmem spoglądamy na kolejne spotkania. Następne już w najbliższy weekend w Lesznie z miejscową Lou Teczą.
Trzymajcie za nas kciuki. Zachęcamy do kibicowania!
SMS PZKosz Łomianki 67:64 Nautiqus Akademia Gortata Gdańsk
Statystyki z meczu.
Zapraszamy do galerii zdjęć z meczu.